Voxel Battle Simulator nie jest totally accurate

Niemniej i tak podpowiada, co by było, gdyby dziesięć czerwonych czołgów zaatakowało jednego niebieskiego żołnierza.

Ta jedna z trzech gier Rookiez from Warsaw, które ukażą się w ciągu półtora miesiąca, ma być “prawdziwie taktycznym symulatorem wojennym”. Jeśli czytaliście papierowy PolskiGamedev.pl, doskonale wiecie, że w symulacjach oprawa nie jest najważniejsza – i Voxel Battle Simulator wydaje się to potwierdzać. W parze z prostą oprawą idzie nieskomplikowane założenie – jako dowódca dysponujemy wyborem różniących się funkcją jednostek i sprawdzamy, czy skomponowany w ramach budżetu oddział poradzi sobie z rzuconymi przeciwko nam siłami wroga w innym kolorze.

Na polu bitwy rozmieszczamy śmigłowce, wojska pancerne czy transportery, po czym patrzymy, co się wydarzy – a dzieje się dużo, łącznie z niszczeniem otoczenia.

Oprócz liczącej dziewięćdziesiąt poziomów kampanii dla pojedynczego gracza możemy przetestować różne konfiguracje starć w trybie piaskownicy, ewentualnie odbyć pojedynek z innym graczem. Obecnie grę znajdziecie na Steamie, w nadchodzących miesiącach trafi także na Switcha.