Cyberpunk 2077 pozwoli się ograć w czerwcu

Piekło zamarzło.

Pierwsze wzmianki na temat tytułu sięgają połowy 2012 roku. Warszawskie studio zapowiedziało wówczas przeniesienie na monitory systemu RPG Mike’a Pondsmitha (“Cyberpunk 2020)”, a w styczniu 2013 pochwaliło się pierwszym zwiastunem, nakręconym w zaprzyjaźnionym Platige Image. Choć spółka była wówczas skupiona na domknięciu wiedźmińskiej trylogii, zarząd zapewniał, że jest ona w stanie pracować nad dwoma dużymi projektami równocześnie.

Na długie cztery lata zapadła jednak cisza, powrót do Night City wymusiły na Redach dopiero medialne oskarżenia. W listopadzie 2017 głośno zrobiło się o rzekomych problemach z higieną pracy w studiu (na portalu Glassdoor poskarżyli się bowiem byli i obecni pracownicy), dziennikarze wypytali Redów o stan prac. Obraz, który wyłaniał się z rozmów, daleki był od optymizmu; pomstowano na mobbing, nieczytelną strukturę, problemy z prowadzeniem dokumentacji, odejścia ważnych pracowników oraz kłopoty z technologią. Giełda zareagowała wówczas tąpnięciem, wydawało się bowiem, że na cztery lata od formalnej zapowiedzi gra jest w surowym stanie. Zarząd zareagował wówczas oświadczeniem, zgodnie z którym “nasze podejście niekoniecznie musi odpowiadać każdemu”. Prezes udzielił zaś wywiadu “Pulsowi Biznesu”, w którym zapewnił: “Właśnie zamknęliśmy ważny etap produkcji. Przed naszą rozmową wyjechało z tego pokoju sporo sprzętu, w tym duży ekran, co świadczy o zaawansowaniu produkcji”. Korelacji między wyjazdem dużego ekranu a zaawansowaniem produkcji nie wyjaśnił.

Gra wróciła na języki w styczniu 2018, gdy w jej mediach społecznościowych pojawił się pierwszy od pięciu lat komunikat (*beep*). Następnie – podczas E3 – zaprezentowała pierwszy fragment rozgrywki. Kolejny zobaczyliśmy rok później, studio ogłosiło wówczas kwietniową datę premiery, a ze sceny przemówił “zapierający dech” Keanu Reeves. Nieco odwrócił on uwagę od tego, że choć gameplay sprawiał wrażenie sprawnej, rzemieślniczej roboty (projektanci odrobili lekcje z cyklów Deus Ex i System Shock, ataki kontekstowe przywodziły zaś na myśl serię Watch Dogs), system strzelania nie zachwycał, podobnie jak model jazdy. Co więcej: zarówno w Los Angeles, jak i na innych imprezach (gra była pokazywana również na GameScomie czy polskim Poznań Game Arena) builda ogrywał projektant.

Styczniowa decyzja o przełożeniu premiery nie była zaskoczeniem właśnie dlatego, że tworzonego od ośmiu lat tytułu nigdy nie udostępniono (w wersji grywalnej) dziennikarzom. Jak jednak sygnalizuje raport CD Projektu za pierwszy kwartał (polecamy się wczytać, bo to ciekawa lektura) – już wkrótce się to zmieni.

Dopowiedzmy, że na 11 czerwca CD Projekt planuje tajemnicze Nigh City Wire, o którym jednak wiadomo jedynie tyle, że się odbędzie.

Cóż, czekamy. W tzw. międzyczasie: CD Projekt przeskoczył (pod względem kapitalizacji) Ubisoft, a gry z Geraltem w roli głównej rozeszły się w łącznej liczbie 50 mln egzemplarzy.

 

[AKTUALIZACJA]

Jak udało nam się ustalić, przed 11 czerwca nastąpi sesja hands on, prawdopodobnie w siedzibie CD Projekt Red.