Artifex Mundi stawia na F2P, ale czy ucieka od przygodówek? [AKTUALIZACJA]

Jedno jest pewne: nagrody portfela nie wypełnią.

Na początek dwie dane:

4 tys. – liczba posiadaczy(*) Irony Curtain: From Matryoshka with Love
13 tys. – liczba posiadaczy My Brother Rabbit, jednego z laureatów ubiegłorocznych nagród CEEGA

Artifex Mundi, spółka, która zasłynęła przygodówkami HOPA (Hidden Object Puzzle Adventure), a ostatnio próbowała się przekwalifikować na pełnoprawne point’n’clicki, w ubiegłym roku rozczarowała inwestorów. Choć jeszcze w lutym za jej akcję zapłacilibyśmy ponad 7 zł, w listopadzie wartość osiągnęła historyczne minimum (2,5 zł), a dziś jest niewiele lepiej (gdy piszę te słowa: 3,19 zł).

Firma postanowiła zaktualizować swoją strategię na przyszłe lata, ukierunkowując kapitał (również kapitał ludzki) na produkcję i rozwój tytułów free to play. Oznacza to dla niej zakończenie działalności w segmencie gier premium.

W komunikacie dla inwestorów przedstawiciele Artifex Mundi potwierdzili, że prace nad już rozpoczętymi produkcjami (Hot Shot Burn! i Rogal) zostaną zakończone, a spółka nawiąże współpracę z wydawcami, którzy zajmą się ich obsługą.

Aktualizacja strategii i dalsze będące jej konsekwencją działania mają na celu zwiększenie prawdopodobieństwa osiągnięcia zakładanych wyników komercjalizacji gier free-to-play ‘Bladebound’ i ‘Tiny Dragons’ rozwijanych przez spółkę jako projekty strategiczne grupy.

– czytamy w komunikacie (pisownia oryginalna). Dla przypomnienia: Bladebound to mobilne action-RPG, które kusiło graczy możliwością personalizacji stylu walki. Tiny Dragon pozwala nam zaś zaopiekować się smokiem oraz rozegrać mnóstwo poziomów w formule match-3.

Zaprzyjaźniona Graczpospolita donosi, że oznacza to dla studia “koniec z grami HOPA czy przygodówkami“.

Czy rzeczywiście to koniec?

Cóż… w październiku Artifex wydał Endless Fables 4: Mroczne Odbicie, w listopadzie ukazały się Upiorne Akta 2: Śladami Zbrodni, a w grudniu – Yuletide Legends: Kto wrobił Mikołaja. Rezygnacja z “segmentu premium” niekoniecznie oznacza, że studio zdecyduje się zarzucić hidden objecty.

Skontaktowaliśmy się w sprawie strategii na przyszłe lata z przedstawicielami Artifex Mundi, których zapytaliśmy o przyszłość gier HOPA, o to, jak ostatnie zawirowania wpłynęły na stan osobowy oraz o obecną organizację pracy. Jeżeli zdecydują się oni odnieść do sprawy – zaktualizujemy newsa.

(*) Dane pochodzą ze SteamSpy’a.

 

[AKTUALIZACJA]

Udało nam się uzyskać komentarz ze strony Artifex Mundi. W rozmowie z PolskiGamedev.pl przedstawiciele studia tłumaczą, że nie rezygnuje ono z przygodówek HOPA. Potwierdzają również, że doszło do zwolnień (choć nie podają ich skali). Po więcej informacji odsyłam do tego newsa.