Phantom Doctrine: Espionage Board Game – Autorzy kasują zbiórkę

Szpiedzy aż za dobrze wtopili się w tłum.

Gdy w październiku Galaktus Games zapowiadało kwestę na planszówkową adaptację Phantom Doctrine – nie byliśmy optymistami. W końcu sprzedaż pierwowzoru “położyła” studio CreativeForge, z którego zwolnili się właściwie wszyscy pracownicy, a choć sequel gry powstaje, nie będzie on wcale strategią, ale trzecioosobową grą akcji (którą tworzą bardzo młodzi twórcy).

Zbiórka ruszyła pod koniec zeszłego miesiąca. Produkcja, nad którą mieli pracować Jan Wyspiański (założyciel Fundacji Grający Białystok) oraz Mateusz Sochoń (tłumacz planszówkowej Zerywii oraz The Talos Principle) próbowała zebrać 255 tys. zł. Autorzy obiecywali 270 kart, 70 żetonów, 30 standów wrogów, 20 fragmentów planszy, 6 kafelków bazy i 4 miniaturowe postacie. Podobnie jak pierwowzór ich adaptacja miała nam umożliwić budowę bazy i rozbudowę wyposażenia, wyprawienie się na terytorium wroga, odbicie zakładników i pozyskanie danych wywiadowczych.

Perspektywy nie były jednak różowe (w ciągu niespełna miesiąca zebrano nieco ponad 21 tys. zł), w związku z czym zbiórkę skasowano. W środę Galaktus Games opublikowało oświadczenie, w którym czytamy:

“Drodzy wspierający!
Nie jest to dla nas najprzyjemniejsza aktualizacja, ale musimy Was poinformować, że kampania Phantom Doctrine zostanie dzisiaj zakończona. Robimy to jednak wyłącznie po to, by w bliskiej przyszłości powrócić lepsi i silniejsi, dostarczyć Wam grę, w którą będziecie chcieli zagrać i na którą zasługujecie”.

Twórcy obiecują, że “choć była to ich pierwsza próba sfinansowania gry (…) nie była to próba ostatnia”. W oparciu o komentarze wzbierających postanowili zmienić projekty kart i mapy, napisać od nowa instrukcję, poprawić szybkość ruchu przeciwników oraz dokonać innych korekt mechanizmów, które podczas kwesty podsunęła im społeczność.

Przypomnijmy, że Galaktus Games ma w planach nie tylko ten projekt, ale i dwa kolejne, które zamierza ogłosić prawdopodobnie jeszcze w tym roku.